Przejdź do treści

Elektromobilność EAuto TVP3 Rally Communication UMA

UMA

Coraz lepsze tempo Tomasza Fliśnika na rozpoczęcie drugiej części sezonu GSMP

Zawody w słowackich Banovcach zainaugurowały drugą połowę sezonu Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski. Na liczącej 3,7 km trasie z Uhrovec do Jankov Vrsok rywalizowało łącznie 120 zawodników z Polski, Słowacji, Czech i Austrii.
opublikowano09.08.2018

 

 

Na liście zgłoszeń, wśród 52 polskich zawodników znalazł się także Tomasz Fliśnik. Kierowca Mitsubishi Lancera Evo VI z każdym kolejnym wyścigiem prezentuje coraz lepsze tempo i czasy przejazdów. Pod tym względem rozegrane w weekend siódma i ósma runda cyklu okazały się dla zawodnika z Wieliczki najbardziej udane.

 

W sobotę w drugim podjeździe treningowym wykręcił dziesiąty rezultat i tak samo wysokie tempo utrzymał na podjazdach wyścigowych. Po wywalczeniu dziesiątego i jedenastego czasu przejazdu Tomasz mógł cieszyć się z wyniku w pierwszej dziesiątce mocnej międzynarodowej obsady. W „top 10” znalazło się sześciu Polaków.

 

Niedzielną rywalizację rozpoczął od dwunastego miejsca, ale już w drugim treningu był dziewiąty. Wtedy też poprawił swój najlepszy sobotni wynik „urywając” kolejne 0,836 sekundy. Po pierwszym wyścigu był bliski wyrównania sobotniego rezultatu, ponieważ do bezpośredniego rywala tracił zaledwie 0,160 sekundy. Na wysychającej trasie w finałowym podjeździe był jednak dwunasty i ostatecznie na mecie w wynikach otwierał drugą dziesiątkę „generalki”. W pojedynku z Szymonem Piękosiem zaważyło 0,454 sekundy. Niezależnie od tego wynik wywieziony z Banovców jest jednym z najlepszych spośród wywalczonych za kierownicą Mitsubishi, a to dobra prognoza na dalszą część sezonu.

 

Tomasz Fliśnik: „Wyścig w Banovcach to kolejna impreza, na którą wróciłem po latach przerwy. Mimo, że miałem tutaj swoje przygody to jednak bardzo dobrze się tutaj czuje. Świetna, zróżnicowana trasa, a do tego świetna organizacja i atmosfera – to mnie na te słowackie zawody zawsze przyciąga. Po tym weekendzie powodów do pozytywnych wspomnień i powrotu będę miał jeszcze więcej. Cały weekend jechało mi się naprawdę dobrze, a samochód spisywał się świetnie, a to wszystko przekuliśmy w naprawdę solidny wynik. Dziesiąta pozycja „generalki” to dla mnie pozytywny i ważny sygnał, że przejechane kilometry przynoszą wymierne efekty. Żałuje, że w niedzielę, nie udało się przynajmniej wyrównać wyniku, ale miałem za to inne atrakcje. Pełny wyścigowy „slick” to nie był jednak najlepszy wybór na warunki, na które trafiłem w ostatnim podjeździe. W pierwszym fragmencie trasy na takiej oponie miałem sporo wrażeń. Dlatego też uważam, że dwunasty czas w tych okolicznościach to nadal dobry wynik. Z drugiej strony taki trening i doświadczenia też się przydają. Cały ten weekend uważam za bardzo pozytywny i wyjechaliśmy pełni optymizmu i jeszcze bardziej zmotywowani na kolejny start. Dziękuje w imieniu Delikatesów Metro, High Tec i całego zespołu Metro Motorsport za gorący doping kibiców. Szczególnie dziękuje tym, którzy dotarli aż z Wieliczki. Mamy teraz kilka dni odpoczynku, ale myślami jestem już na zawodach w Sopocie. Do zobaczenia na trasie, już wkrótce.”